29 sierpnia 2011

Pierś kurczaka grillowana na ostro czyli: Kurczak w mundurze


Kiedy pierwszy raz usłyszałem o tym daniu, na myśl przyszło mi, że jest to zwyczajnie kurczak pieczony w jakiejś glazurze lub posypce.
Ale kiedy sam zobaczyłem u znajomej starszej pani co i jak byłem głęboko zdziwiony, bo sposób w jaki potraktowała delikatne mięso kurczaka w moim mniemaniu był zarezerwowany jedynie dla konkretniejszego kawałka mięsiwa jak karkówka czy dziczyzna.

Z impetem władowała do glinianego garnka słoik rosyjskiej musztardy, garść ziół i pół szklanki Metaxy po czym wrzuciła kilka piersi z kurczaka, wymieszała i zakryła wszystko talerzykiem odstawiając garnek przed domem na całą noc.

Liczyłem prędzej na to, że rano po kurczaku nie będzie śladu, bo zbiegną się jakieś dzikie zwierzęta (znajoma mieszka w chacie leśnej jakieś 3km od najbliższych zabudowań - wokół las, dzicz i głusza).
Jednak rano garnek stał nienaruszony.
Ja chciałbym zaproponować Wam swoją wersję tego przysmaku wzbogaconą nieco acz trafnie.
Oto ona:

Składniki:
3 duże piersi z kurczaka
słoiczek rosyjskiej musztardy
pół szklanki Metaxy/Whisky/Koniaku (do wyboru)
łyżka stołowa zmielonego pieprzu kolorowego
łyżka stołowa soli
pół łyżki rozmarynu
pół łyżki tymianku
1 duża cebula
2 łyżki słodkiej papryki
pół łyżeczki ostrej papryki lub kurkumy
7 ząbków czosnku

Potrzebny będzie też gliniany garnek lub szklana misa oraz jakieś 24h świętego spokoju i cierpliwości.

Piersi oczyszczamy z żyłek i białych niepotrzebnych części. Kroimy w grube paski lub każdą z połówek na 4. Jak kto woli. Można je również przygotować w postaci kotletów tnąc każdą połówkę w poziomie wzdłuż.
Do garnka wrzucamy musztardę. Na 3 duże piersi cały słoiczek może być za dużo, ale pół będzie akurat. Wsypujemy przyprawy, wgniatamy czosnek i wrzucamy pokrojoną w kosteczkę lub w pióra cebulę.
Wrzucamy pokrojone mięso i zalewamy wszystko alkoholem. Mieszamy drewnianą łyżką lub ręką (najlepiej!) tak aby każdy kawałek mięsa był dobrze otoczony w marynacie.
Garnek przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok 20-24h.
Po tym czasie kurczaka można już piec. Osobiście najbardziej smakował mi z piekarnika. Upieczony przez ok 35-45 minut w temperaturze 200-225'C, ale smakuje też wybornie pieczony na grillu (jeśli jeszcze nie opuścił Was humor na grillowanie to polecam!) lub smażony na patelni pod przykryciem bez tłuszczu.

Gotowego, upieczonego, usmażonego lub zgrillowanego kurczaka najlepiej podawać na sałacie.
Smacznego!