28 listopada 2010

Caprese - inaczej

Jest we włoskiej kuchni coś co mnie zawsze zadziwiało i zazdrościłem tego włochom bardzo. Makaron i jego ilości spożywane przez nich rocznie.
Wg statystyk przeciętny Włoch zjada rocznie 30kg makaronu w momencie gdy Polak tylko ok 6kg. Wychodzi na to, że Włosi jedzą makaron codziennie choć dwa razy pod różnymi postaciami, a Polacy ograniczyli się tylko do standardowego makaronu w niedzielnym rosole z oczami (okami).

Wracając do wątku z tytułu, o makaronie mimo wszystko dziś będzie i sałatce - kultowej włoskiej Caprese.
Zdarzało mi się nie raz zjeść coś podobnego i wiele wariacji na temat, ot choćby caprese z suszoną posiekaną bazylią, ze zwyczajnym olejem rzepakowym, z pieprzem i solą, z suszonymi pomidorami, z owczym serem, z twarożkiem, z ogórkiem, z oliwkami, z nacią pietruszki i każde inne udziwnienie, które przynosiło mi na myśl zawsze - "nie liczy się co ważne, że wygląda prawie tak samo". "Prawie" czytaj: jest zielony, jest biały i jest czerwony więc wszystko się zgadza.

Kiedyś stara pewna Włoszka zapytała mnie czy wiem dlaczego flaga Włoch jest trójkolorowa. A Wy wiecie? Bo sałatka caprese jest trójkolorowa, a stróżka oliwy z oliwek extra vergine symbolizuje miodem i złotem pełną rzekę - czyli dobrobyt na tych ziemiach....

Wracając do wariacji na temat caprese, bo z makaronem można zrobić chyba wszystko, dziś przepis banalny i szybki na makaron caprese w dwóch odsłonach.

Składniki do wersji 1.:

paczka makaronu - najbardziej preferowane wszelkie kształty krótkie, nierurkowe (penne rigate itp. nie!), najlepiej świderki i wariacje na temat świderków :)
pomidory cherry ok. 30-40 sztuk
mozzarella 2 kule lub ok. 20 małych
dwie garście świeżych liści bazylii
2 łyżeczki sosu pesto zielonego
sól, pieprz
oliwa z oliwek

Makaron gotujemy na al'dente. Pomidorki i mozzarellę kroimy w dużą kostkę (przy pomidorkach proponuję przekroić je na pół lub ćwiartki, podobnie z małymi mozzarellami). Bazylię siekamy grubo. Do ciepłego jeszcze makaronu wrzucamy sos pesto, pomidorki, ser i 3-4 łyżki oliwy z oliwek, solimy troszkę i pieprzymy. Mieszamy wszystko dokładnie i delikatnie e Voila!!
Finito!

Wariacja na temat:

Składniki do wyżej wypisanych potrzebne będą:

bazylię zamieniamy na 3 garście rucoli
ok. 10 dag sera pleśniowego typu gorgonzola lub rokfor ostrego (nie kupujcie słodkiej gorgonzoli, bo będzie później gorzka) Ser pleśniowy nie zastępuje mozzarelli, która dalej jest obecna w daniu.

Właściwie filozofii wielkiej w tym nie ma. Robimy podobnie jak wyżej tyle, że ser pleśniowy drobimy na maleńkie kawałki. I gotowe!


Wariacja 2 na temat:

Wszystko tak jak w pierwszej wersji, ale... Ser pleśniowy zastępujemy 3 łyżkami ricotty. Ruccolę zastępujemy roszponką. A dodatkowo wrzucamy posiekane drobno orzechy włoskie.

I Smacznego oczywiście!